| < Wrzesień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Tagi

Licznik odwiedzin

Zdjęcia i Teksty
Wszystkie fotografie i teksty są moją własnością i nie zgadzam się na ich kopiowanie. Coś Ci się spodobało napisz do mnie.

Facebook
Mała Moda



Napisz do mnie
Mała Moda




Kategorie: Wszystkie | MAŁA MODA | O Nas
RSS

MAŁA MODA

środa, 30 grudnia 2015

Na dzień przed świętami zdążyłam uszyć Córeczce sukieneczkę iście wigilijną. Pozostał mi aksamit z przed dwóch lat i trochę czarnego tiulu w kropeczki. To na pewno ostatnia rzecz jaką uszyłam w 2015 roku. Szybciutko wrzucam ją na bloga, bo czas nagli.

Wszystkim życzę:

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2016 !!!

wigilijna_sukienka

 

czwartek, 10 grudnia 2015

Na myśl przychodzi mi tekst piosenki zespołu - Czerwone Gitary

"No bo ty się  boisz myszy..."

Moja Córeczka  jest szczęśliwą posiadaczką myszki domowej. Uwielbia ją. Sprawia jej ogromną  radość. Odkąd  poszła do przedszkola dużo  choruje, więcej choruje niż chodzi do przedszkola. Myszka towarzyszy jej w tych dniach, kiedy nie może wyjść  z domu, jest miłym urozmaiceniem. Nie myślałam, że tak wiele osób boi się myszy. W każdym razie, boją się  dorośli, mają  wstręt, dzieci natomiast nie mają  uprzedzeń, są  ciekawskie, chcą zobaczyć, dotknąć, chyba że rodzic powstrzyma i zabroni. Na początku  bardzo mnie zdziwiło, po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że przecież nie wszyscy lubimy zwierzęta, lub boimy się  rożnych stworzeń, pająków, myszy itp.

Mimo wszystko zamiast tableta czy tv, polecam zwierzątko, dużo tańsze i zdrowsze zajęcie.

Razem z zakupem myszki trzeba mieć świadomość pewnych obowiązków. Piszę tu konkretnie o myszkach.

1. Codziennie trzeba myć całą klatkę, oraz wszystkie przedmioty znajdujące się w niej : kołowrotek, miseczka, zabawki, bardziej odporni na mysi zapach, mogą  myć co dwa dni.

 2. Na noc dobrze jest ją przenieść do pomieszczenia, w którym  nie będzie  nikomu przeszkadzać, myszki w nocy bawią się, więc hałasują.

3. Gdy wyjeżdżamy na kilka dni 3/4, wystarczy przygotować  myszce więcej jedzenia, nalać więcej  wody do poidełka, można powiesić kolby z ziarenkami. Jednak do dłuższych wyjazdów należy poszukać kogoś do opieki, kto będzie sprzątał myszce klatkę i dawał karmę. Pozostawienie myszy na więcej niż kilka dni z zapasem jedzenia, jednak bez możliwości posprzątania klatki, wiąże się z brzydkim zapachem w całym mieszkaniu/domu.

4. Jeszcze raz zapach - trzeba się nastawić na specyficzny zapach myszy, można zaopatrzyć się w specjalny płyn neutralizujący i nie kupować samca tylko prosić o samiczkę - to znacznie zmniejszy kłopot z mysimi aromatami.

1mysz

2mysz

 

 

 

 

 

 

czwartek, 05 listopada 2015

       Zrobiłam ten wpis bo może uda mi się wyjaśnić kilka kwestii na temat leczenia kanałowego mlecznych ząbków.  Najbardziej przeraża mnie to, że wśród rodziców jest opinia, że zębów mlecznych nie warto leczyć bo wylecą. Przed wizytą u stomatologa chciałam się coś dowiedzieć na ten temat. Trafiłam na forum. Jakie rodzice wypisują rzeczy o leczeniu kanałowym dzieci - o zgrozo. Wiem, bierze się to z niewiedzy, strachu i obawy. Czytam na jednym z forum, że rodzic nie idzie z bolącym zębem dziecka bo się boi, że zniechęci do stomatologa, a mleczak i tak kiedyś wypadnie. Inny przykład, rodzic poszedł do stomatologa, stomatolog otworzył zęba, diagnoza - leczenie kanałowe, zatruł, po tygodniu trucizna wypadła, a rodzic nie chce iść do lekarza, gdyż nie chce dziecka straszyć i już tak od miesiąca z otwartym zębem dziecko chodzi. Inna sytuacja, rodzic boi się leczenia kanałowego u dziecka, planuje zmienić gabinet i prosić o wyrwanie ząbka. Kolejny rodzić pisze, że nie wyobraża sobie leczenia kanałowego u dziecka, w głowie mu się to nie mieści. Zauważyłam, że rodzice nie ufają stomatologom, jednak uważam, że skoro lekarz proponuje leczenie kanałowe, to zwyczajnie chce uratować zęba i uniknąć ekstrakcji. Kochani rodzice róbcie wszystko aby zachować ząbki mleczne do wymiany na stałe. Unikniemy w ten sposób problemów ortodontycznych. Ponadto leczenie ząbków mlecznych pozwoli na uniknięcie ropienia i przykrego bólu. Taki nie wyleczony ząb może sprawić dziecku wiele problemów.

       Byłam z Córką na leczeniu kanałowym. Wyleciała jej plomba, okazało się, że ma zapalenie miazgi. Na szczęście poszłyśmy możliwie szybko, nie doszło to poważniejszego stanu zapalnego i uniknęliśmy bólu z tym związanego. Pierwsza wizyta wyglądała następująco: ząb został oczyszczony (bo zdążyła wejść próchnica), następnie został wypełniony lekiem tzw. trucizną. Druga wizyta po około 2 tygodniach. Zostało wykonane leczenie kanałowe. Wizyta była naprawdę krótka, z obserwacji tylko napiszę, że strzykawką z płynem i cieniutką, długą igłą dentystka wykonała dwa sprawne ruchy, następnie wypełniła ząbek  plombą i wysuszyła. Owszem jest to bardzo stresujący czas i dla rodzica i dla dziecka. Małe dziecko trzeba trzymać na fotelu, mimo że wizyta jest bezbolesna, dziecko nie wie co się dzieje. Ale jest to do przetrwania. Szukajcie gabinetów gdzie proponują tzw. głupiego Jasia, lub gaz rozweselający. Uciekajcie z gabinetów, w których zamiast leczyć mleczaki, lapisują.

       Mam nadzieję że mój wpis rozwieje wiele wątpliwości. Dbajcie o zęby swoich pociech, chodźcie z nimi do dentysty, to też w dorosłym życiu nauczy regularnych wizyt u stomatologa.

sobota, 12 września 2015

Wakacje minęły niczym jeden dzień. Wrzesień rozpoczęłyśmy od wizyty w przedszkolu. Pierwszego dnia moja Córcia była zachwycona, w kolejnych dniach entuzjazm malał. Aż pewnego razu powiedziała, że ona chce być zawsze w domu. Po kilku dniach pobytu w przedszkolu, na moje pytania odpowiadała następująco:

- Co dziś robiłaś?

- Tęskniłam.

- Jak było w przedszkolu?

- Fajnie, ale trochę nie.

- Co jadłaś na obiad?

- Nic.

Stwierdzenie mojej Córki: mamo jesteś najlepszą kucharką!

Co do przedszkolnych posiłków, wszystko zależy kto co lubi. Dla dziecka to na pewno duża zmiana, zwłaszcza że moja jest niejadkiem, inne zapachy, inny wygląd. Może się kiedyś przyzwyczai. Trochę mnie przeraził bigos z ziemniakami, ale to pewnie kwestia gustu.

Oto menu z naszego przedszkola, z minionego tygodnia:

08

Za długo do przedszkola nie pochodziła, bo się rozchorowała, angina, siedzimy więc w domu. Bigos moją Córkę szczęśliwie ominą.

Wszystkim przedszkolakom i ich rodzicom życzę wytrwałości i zdrowia.

 

wtorek, 28 lipca 2015

Już połowa wakacji, czas leci jak szalony. Od maja zbieram się żeby napisać na blogu. W maju uszyłam poduchy na krzesła tarasowe i nimi chcę się pochwalić, ale też i o wakacjach wspomnę, bo zaraz sierpień, a nim się obejrzę będzie wrzesień.

Wymarzyłam sobie jaśki w stylu marynistycznym. Jestem z nich bardzo zadowolona. Do kompletu, z resztek tkaniny, uszyłam podkładki pod talerze.

poduchy

Tyle o moim szyciu. Teraz, krótko o wakacjach z Córcią.

Wciąż uwielbiamy jeździć nad morze. Czy nie jest piękne?

mo1

W sierpniu jedziemy w góry, ciekawe jak nam tam będzie. Postaram się coś napisać po powrocie.

Na zakończenie miły pupilek, który już niedługo z nami zamieszka.

pupilekUdanych wakacji :-)

piątek, 03 kwietnia 2015

Nie było mnie tutaj aż dwa miesiące. Czas leci jak szalony, a na bloga nie wystarcza mi czasu. Córcia skończyła już 3 latka. Kolejny dowód na to jak szybko pędzi czas. Urodziny wyprawiałam w dwóch wersjach: dla dużych i małych. 

Dla dużych:

Dla małych:

Spędziliśmy bardzo radosny czas.

Skończone 3 latka oznaczały dla nas zapis do przedszkola i  tak też się stało. Od września zacznie się dla nas nowa przygoda i z pewnością obowiązki.

Przygotowujemy się do Świąt Wielkanocnych. Jak w większości domów: sprzątnie, mycie okien i u nas jeszcze szycie.

Postanowiłam odświeżyć wygląd salonu nowymi jaśkami.

Gdyby ktoś miał ochotę takie sobie uszyć o podaję szybką instrukcję.

Potrzebne będzie 100cm materiału o fabrycznej szerokości 150cm. Przygotowujemy tkaninę o rozmiarach 50cmx120cm. Najłatwiej będzie złożyć tkaninę na pół, przeciąć i skrócić z długości 30cm. Powstaną dwie części na dwa jaśki. Na końcach musimy zrobić zakładki podwójnie podwijając materiał i zszyć.

Gdy już zszyjemy nasze zakładki, musimy nadać poduszce właściwy kształt przypinając szpilki lub fastrygując (robimy to na lewej stronie).

Na zdjęciu widać wyrazie jedną z zakładek a druga jest przykryta tkaniną.

Musi nam wyjść mniej więcej tak:

Zszywamy boki, przekładamy na prawą stronę i jasiek gotowy. Prasujemy, wkładamy wypełnienie, mamy elegancką poduszkę. Uszyłam dla siebie trzy jaśki, dwa w kolorze fuksja i jeden srebrny.

Oto efekt:

Na srebrnym jaśku, widać zakładkę, tak właśnie powinna wyglądać, przyozdobiłam ją guzikiem z cyrkoniami, wygląda jeszcze bardziej elegancko.

Z resztek materiału uszyłam sukienkę dla barbie ;)

Już dziś składam świąteczne życzenia:

Życzenia ciepłe

jak tchnienie wiosny

składamy wszystkim

w ten czas radosny.

Niech wszystkie troski

będą daleko,

a dobro płynie

szeroką rzeką.

 

 

piątek, 30 stycznia 2015

W sobotę 24.01.2015 Córcia miała występy w szkole muzycznej Yamaha. Z tej okazji uszyłam jej czerwoną sukieneczkę w srebrne paseczki z kontrafałdami, a dopełniła ją aksamitna kokarda. Kiedyś już szyłam z tej tkaniny, dla przypomnienia wrzucam link: Czerwona elegancja

Zapinana na guziczek i suwak.

Na koniec: sprawczynie bloga i sukienki :)

sobota, 24 stycznia 2015

Sukienkę uszyłam Córeczce na bal, który odbył się w szkole muzycznej. Bal mamy już za sobą. Sukienka Córci bardzo jej się podobała, falbanki pięknie falowały, bardzo się cieszyła. Falbaneczki uszyłam z miękkiego tiulu w drobne czarne kropeczki. Ozdobiłam kokardkami z tejże tkaniny, wzbogaciłam perełkami.

Na balu:

środa, 21 stycznia 2015

Wróciłam po bardzo długiej przerwie. Na początku pragnę wszystkim życzyć SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2015. Przeprowadzka i w związku z tym brak dostępu do stałego łącza uniemożliwiły mi pisanie bloga. Teraz mamy większą przestrzeń dla siebie, mam w końcu gdzie postawić swoją nową maszynę (dostałam od Św. Mikołaja). Prezent bardzo się przydaje. Pierwszą  sukienkę w nowym roku uszyłam córce na bal, który odbył się w szkole muzycznej. Tak więc sukienka miała już swoje pierwsze wyjście. Jeszcze jej nie sfotografowałam, jak tylko to zrobię umieszczę na blogu. Zaczęłam szyć kolejną, na występy zakańczające pierwsze półrocze w szkole m.

Ponieważ dziś Dzień Babci a już jutro Dzień Dziadka. Wszystkim Babciom i Dziadkom życzę dużo zdrowia i częstych spotkań z wnuczkami i wnukami. Wszystkiego najlepszego.

Tego roczne laurki (musiałyśmy zrobić ich 6) mojej córki wyglądały mniej więcej tak:

niedziela, 02 listopada 2014

Wrzucam sukienkę z tkaniny dresowej i tiulu, ktörą uszyłam Córce.  Zdjēcie zrobilam telefonem więc nie oddaje jej uroku tak jak bym tego chciała. Gdy będę miała możliwość wstawię lepsze zdjęcia.  Narazie mam ograniczony dostęp do sprzętu i internetu.

Tagi: melanż
14:34, malamoda , MAŁA MODA
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8